W skrócie

Poszukujemy uśmiechniętych redaktorów do naszego portalu. Chętnych zapraszamy do kontaktu z redakcją. Gwarantujemy luźną atmosferę i dużo humoru. Ciekawe pomysły są w cenie ….

powered_by.png, 1 kB

Masz wszystkiego dość ??? Drukuj E-mail
Napisał Administrator   
sobota, 23 lipiec 2005

 

Pragniesz odmiany? pracy ? życia?

 

Przeczytaj fragment pamiętnika takiego "szczęśliwca"...

 

12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie.
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

 

14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi!

Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.

Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni.

Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.

Tutaj jest jak  w raju. Boże, jak mi się tu podoba.

 

11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań.

Nie mogę sobie wyobrazić,  jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń .
Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.

 

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdra.

Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. 

Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową.

Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny,
zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu  musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
Kocham Beskidy.

 

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.

Po prostu kocham to miejsce.

 

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy.

Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy.

Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem.

Pieprzony pług śnieżny.

 

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien.

Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty.

Jestem przekonany, że pług  śnieżny  czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej.  Skurwysyn!

 

25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. 

Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam -  zabiję.

Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.

 

27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy.

Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. 

Nigdzie nie mogę dojechać. 

Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna.

Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

 

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa.

Teraz to nie odtaje nawet do lata. 

Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten chuj przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! 

Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej,

a potem ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty łeb.

 

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia

i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pierdolony  jeleń i  całkiem go rozjebał.

Narobił szkód na trzy tysiące.

Powinni  powystrzelać te skurwysyńskie jelenie.

Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

 

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście.

Nie uwierzycie, jak  zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi.

 

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie  wyobrazić,  jak
ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na  jakimś zadupiu w
Beskidach.

 

< Poprzedni   Następny >
Zdjęcie dnia
No images

Copyright 2000 - 2005 Miro International Pty Ltd. All rights reserved.
Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.